
W środę kibice zgromadzeni w Hali Mistrzów mogli oglądać znakomity spektakl. Kibice przygotowali świetną oprawę ale to nie wszystko. Zaraz po pierwszym gwizdku rozpoczął się świetny doping całej hali który sprawił w osłupienie kibiców Karhu, którzy przybyli do Włocławka w liczbie ok 40. Przeszło trzy tysiące włocławskich gardeł zdeprymowało również zawodników Karhu.
Natomiast wśród kibiców Anwilu doping ten wywołał wspomnienia… ,,Starsi kibice” mają w pamięci boje w jeszcze pachnącej nowością Hali Mistrzów z Elan Chalon, Arisem Saloniki czy w 2001 roku z Pamesą Walencja właśnie w półfinale Europejskich pucharów. Był to Puchar Saporty odpowiednik dzisiejszej Ligi Mistrzów.
Mecz rozpoczął się znakomicie dla włocławian. Niesione dopingiem Rottweilery dominowały w każdym elemencie nad zespołem przyjezdnym. Pod koszami nie do zatrzymania był duet Williams/Nowakowski a na obwodzie szalał Sanders z Greene. Decydująca była trzecia kwarta wygrana przez włocławian 27:14. W pewnym momencie przewaga Anwilu wynosiła 24 punkty. Każdy z zawodników zostawił serce na parkiecie więc 19 – sto punktowa wygrana nikogo nie dziwi. Solidna zaliczka przez rewanżem daje wielkie nadzieje na historyczny finał dla Włocławka.
Anwil Włocławek vs Karhu Basket 90 : 71 (24:17, 19:20, 27:13, 20:21)
Punkty dla Anwilu: Sanders 19 (4X3), Greene IV 16 (4X3), Nowakowski 16 (1X3), Sobin 13 (8zb), Moore 7 (1X3), Petrasek 7 (1X3), Williams 5, Łączyński 3 (1X3), Bojanowski 2, Słupiński 2
Najbliższy mecz Anwil rozegra w w sobotę pierwszego kwietnia w Lublinie. Następnie uda się do Finlandii by w środę 5 – go kwietnia rozegrać rewanżowe spotkanie z Karhu w ramach Fiba Europe Cup. Początek spotkania o 17.30.

W ewentualnym finale zaplanowanym na 19 i 26 kwietnia włocławianie zmierzą się z lepszym z pary Cholet Basket vs Kalev Tallin. W pierwszym spotkaniu w Estonii lepsi o 7 punktów był Kalev. We Francji faworytem są gospodarze lecz Estończycy tanio skóry nie sprzedadzą i z pewnością będą bronić skromnej zaliczki przywiezionej z Tallina. To spotkanie również w środę lecz rozpocznie się o godzinie 20.00 czyli po zakończeniu rywalizacji Karhu vs Anwil.
Dla włocławian z pewnością najlepsza byłaby rywalizacja z Estończykami, która gwarantowałaby przewagę parkietu. Oznaczałoby to, że drugi decydujący mecz rozegrany by był we Włocławku. W ew. rywalizacji z Francuzami przewaga parkietu jest po stronie rywali.
Z czego wynika taki stan rzeczy?
Na każdym etapie play-off w rozstawieniu brany jest pod uwagę bilans z drugiej fazy grupowej. W niej najlepszy bilans mieli Francuzi i Finowie: 5 – 1, Anwil: 4 – 2 natomiast Kalev: 3 – 3. Jeśli doszłoby do finału Cholet vs Karhu to pod uwagę będą brane ,,małe punkty’ a w nich lepsi są Finowie +85.


