Pierwsza porażka Anwilu w Orlen Basket Lidze. Relacja i fotorelacja oraz wideo

Data:

Marek Szubski
Marek Szubski

Mecz przy pełnych trybunach rozpoczął się piękną oprawą w stylu Harrego Pottera przygotowaną przez kibiców. Fani Anwilu wypełnili halę po brzegi i dopingowali swój zespół od pierwszej do ostatniej minuty.

Na parkiecie jednak już bajkowo nie było. Obie drużyny od początku spotkania pokazywały, że bardzo zależy im na zwycięstwie. Pierwsze minuty należały do włocławian, którzy po pierwszych 5 minutach prowadzili 16:8. W drugiej części spotkania do głosu dochodzili legioniości, którzy głownie za sprawą Cowelsa (dwie trójki) doprowadzili do remisu po 22 na koniec kwarty.

Druga kwarta to gra kosza za kosz. Anwilu punktowali głównie Sanders (2X3) i Garbacz a w Legi Holman (2X3) z Vitalem. Wynik 40:36 po dwóch kwartach ustanowił na linii rzutów wolnych Petrasek.

Trzecia kwarta to należała do Legii, która głownie za sprawa świetnie dysponowanego Holmana wygrała tę część meczu 19:14 i prowadziła po 30 minutach 54:55.

Czwarta kwarta zaczęła się bardzo nerwowo. Atmosferę na trybunach podgrzewało wiele kontrowersyjnych gwizdków. Już w pierwszej minucie przy wyprowadzaniu piłki falował Sobin (co uszło uwadze sędziów) natomiast chwilę później trener Frasunkiewicz nie wytrzymał i został ukarany faulem technicznym po reakcji na faul ofensywny Petraska.

W decydujących momentach szkoleniowcy postawili na swoich liderów. Frasunkiewicz na Garbacza (7 pkt) oraz oczywiście na Sandersa (9 pkt, 3X3). Wojciech Kamiński natomiast na Vitala (9 pkt w kwarcie). Swoje podkoszowe manewry zaprezentował również Sobin (5 pkt)

Cała kwarta to wymiana ciosów wspomnianych liderów. Na 3 minuty do końca prowadził Anwil 67:65 po czym przy rzucie za trzy Young faulował Vitala i Legia objęła prowadzenie 67:68. Następnie za dwa (nadepnął na linię za trzy) przymierzył Garbacz wyprowadzając Anwil na prowadzenie. 69:68.

Na 1,30 Holman za dwa wyprowadza Legię na prowadzenie 69:70. Anwil popełniał masę błędów. Najpierw po znakomitym podaniu Sandersa Kalif Young nie trafia wsadu następnie piłkę stracił Sanders. Natomiast Legii również brakowało skuteczności. Na 27 sekund do końca Garbacz na linii rzutów wolnych doprowadza do remisu po 71 i po niecelnym rzucie Vitala wydawało się, że będziemy emocjonować się spotkaniem przed dodatkowe 5 minut jednak dobitka Ponitki okazała się celna. Na 8 sekund o czas prosi Frasunkiewicz.

Losy meczu chciał odmienić Sanders jednak w decydującym momencie na 8 sekund do końca faulował w ataku Vitala przy próbie rzutu za trzy.

Anwil Włocławek vs Legia Warszawa 74:76 (22:22, 18:14, 14:19, 20:21)

Punkty dla Anwilu
Sanders 24, 6X3, 5 as
Garbacz 13,1X3, 7 zb
Petrasek 13,2X3
Bell 9, 1X3, 4 as
Łączyński 6, 1X3, 4 as
Young 4, 7 zb
Kostrzewski 3,1X3
Joesaar 2
Bojanowski 0
Groves 0
Wadowski 0

Punkty dla Legii
Vital 26,2X3
Holman 22, 3X3, 5 as, 9 zb
Cowels III 8, 2X3
Sobin 7
Kolenda 5, 1X3
Ponitka 5, 7 zb
Pipes Jr 3
Kulka 0
Wyka 0

Konferencja prasowa

Po meczu głos zabrał Mateusz Kostrzewski

Następny mecz włocławianie zagrają 1-go stycznia w Toruniu. Będzie to mecz kończący pierwszą rundę Orlen Basket Ligi.

Poniżej galeria z meczu autorstwa Adrianny Nowackiej

https://wlc24.tv/index.php/2023/12/27/anwil-wloclawek-legia-warszawa-7476-fotorelacja/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępnij:

spot_img

Ciekawoski

Informacje
WLC24TV

Włocławianie wnioskują o lepszą komunikację – petycja o większą liczbę kursów MPK

W ostatnich dniach do Urzędu Miasta Włocławek wpłynęła ważna...

Rewitalizacja i przebudowa ul. 3 Maja: miasto rozmawia z mieszkańcami i przedsiębiorcami

Rewitalizacja w teorii jest prosta: odnawiamy, porządkujemy, ożywiamy. W...

WOŚP 2026 we Włocławku – rekordowa zbiórka, bulwary pełne ludzi i zimowa aura

W niedzielę 25 stycznia 2026 roku Włocławek znów pokazał,...

Tunel pod linią kolejową i nowe połączenie Okrzei–Węglowa. Miasto rusza z konsultacjami

Włocławek wraca do tematu, który może realnie zmienić codzienną...