We wtorek 24 lutego 2026 roku podczas sesji Rady Miasta radni jednogłośnie przyjęli uchwałę, która wprowadza w Włocławku zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Od 1 kwietnia 2026 roku w godzinach 23:00–06:00 nikt nie kupi „na wynos” napojów alkoholowych poza lokalami gastronomicznymi, które posiadają odpowiednie koncesje. Pomysł był efektem petycji mieszkańców oraz konsultacji społecznych, które odbywały się jesienią ubiegłego roku i spotkały się z różnymi opiniami wśród włocławian.
Ta decyzja lokalnych władz wpisuje się w szerszy trend urbanistyczny: w ostatnich latach coraz więcej miast w Polsce decyduje się na ograniczenia nocnej dostępności alkoholu, widząc w tym narzędzie do poprawy porządku publicznego i zdrowia społecznego.
Dlaczego wprowadzono zakaz? Argumenty „za”
Samorządowcy we Włocławku i mieszkańcy, którzy wspierali inicjatywę, podkreślają przede wszystkim chęć poprawy porządku i bezpieczeństwa nocą. Z danych z innych miast wynika, że tam, gdzie ograniczono nocną sprzedaż alkoholu, spada liczba interwencji służb mundurowych i wykroczeń związanych z nadmiernym spożyciem alkoholu w przestrzeni publicznej. To z kolei może przełożyć się na mniejsze obciążenie miejskich służb porządkowych i większy komfort życia mieszkańców w godzinach nocnych — szczególnie w centrach i przy osiedlach mieszkalnych.
Dla wielu zwolenników nocna prohibicja to też element polityki zdrowotnej: ograniczenie łatwej dostępności procentowych trunków w nocy może sprzyjać zmniejszeniu impulsowego, nadmiernego picia, które eksperci łączą z wypadkami, urazami i hospitalizacjami.
W społeczeństwie coraz częściej pojawia się przekonanie, że skoro wspólna przestrzeń publiczna powinna być bezpieczna i przyjazna dla wszystkich, warto podejmować działania, które ograniczają najbardziej szkodliwe formy wolności konsumenckiej — nawet jeżeli dotyczą one produktów legalnych.
Krytyczne głosy: ograniczenia wolności i konsekwencje gospodarcze
Nie wszyscy jednak patrzą na ten krok z entuzjazmem. Krytycy nocnej prohibicji wskazują, że takie rozwiązania ograniczają wolność wyboru dorosłych obywateli — w końcu nikt nie kwestionuje prawa do zakupu alkoholu w ciągu dnia, więc dlaczego miałoby ono być odbierane po godzinie 23:00? Ograniczenia dotyczące legalnej sprzedaży poza lokalami restauracyjnymi traktowane są przez wielu jako przykład przesadnej regulacji życia społecznego.
Do tego dochodzi argument ekonomiczny: sklepy całodobowe i stacje benzynowe często liczą na nocne obroty z alkoholem. Zakaz może uderzyć w ich dochody i zmniejszyć ruch klientów, a w skali miasta oznaczać mniejsze wpływy z podatków i opłat licencyjnych związanych z handlem alkoholem.
Nie sposób także pominąć pytania o skuteczność takiej prohibicji. Przykłady z innych miast pokazują, że zakazy sprzedaży nocą czasem po prostu przesuwają problem w czasie lub w inne miejsca — zakupy alkoholu są robione wcześniej, a spożycie nadal ma miejsce poza godzinami zakazu, albo konsumenci jeżdżą do sąsiednich gmin.
Alkohol w szerszym kontekście: korzyści, szkody i równowaga
Alkohol od wieków towarzyszy społecznościom jako element obyczajów, spotkań rodzinnych i celebracji. Umiarkowane spożycie w trakcie posiłku czy w towarzystwie bliskich może być postrzegane jako część kultury i integracji społecznej. W sensie biologicznym niewielka ilość alkoholu niekoniecznie musi szkodzić — a nawet niektóre badania sugerowały w przeszłości korzyści kardiologiczne przy bardzo umiarkowanym piciu (choć te efekty są dziś kontestowane i zależą od wielu czynników stylu życia).
Z drugiej strony nadmierne picie alkoholu to realne zagrożenie zdrowotne: ryzyko marskości wątroby, zwiększonego ryzyka nowotworów, wypadków drogowych, zaburzeń psychicznych czy uzależnienia. Te szkodliwe skutki niosą także ogromne koszty społeczne — od opieki zdrowotnej po straty ekonomiczne spowodowane nieobecnościami w pracy czy wypadkami.
Debata o nocnej prohibicji jest więc jednocześnie debatą o tym, jak znaleźć równowagę między wolnością jednostki, a dobrem wspólnoty, między tradycją spożywania alkoholu a zdrowiem publicznym i bezpieczeństwem w przestrzeni miejskiej.
Włocławek jutra: czy prohibicja poprawi nocne życie miasta?
We Włocławku nocna prohibicja zacznie obowiązywać już 1 kwietnia. Jej efekty będą widoczne dopiero po kilku miesiącach funkcjonowania, a mieszkańcy, przedsiębiorcy i przedstawiciele służb miejskich będą mogli ocenić, czy zmiana ta przekłada się na spokojniejsze noce, mniejszą liczbę interwencji i większy komfort życia. Sukces albo porażka tej polityki lokalnej najpewniej stanie się częścią szerszej dyskusji o tym, jak miasta radzą sobie z wyzwaniami współczesnej przestrzeni publicznej i jak regulować dostęp do substancji używających w sposób, który chroni zarówno jednostki, jak i całą społeczność.


