
W ostatnim meczu rundy zasadniczej Anwil musiał uznać wyższość Stali Ostrów, która prowadziła przez większość część spotkania. Zwycięscy ligi ENBL zdawali sobie sprawę, że tylko zwycięstwo daje im trzecią pozycję w tabeli a tym samym gwarancje przewagi parkietu w rywalizacji ćwierćfinałowej. Anwil wygrywając mógł zająć 6 bądź nawet 5 pozycję więc o przewadze parkietu w 1//4 nie było już mowy. Możliwości układu tabeli były różne ale w obu ekipach nikt podczas spotkania o tym nie myślał.
Było to bardzo ofensywne spotkanie z obu stron o czym świadczy fakt, że obie ekipy aż 23 razy dziurawili kosz zza linii 6,75. Pod koszami szalał Malik Willims, który rozgrzewał publiczność takimi wsadami
Anwil podobnie jak w ostatnich spotkaniach skuteczniejszy był w drugiej połowie lecz nie zdołał tym razem dogonić rywala. W ostatniej akcji Phill Green miał rzut na zwycięstwo, który jednak nie doszedł celu.
Anwil Włocławek vs BM Stal Ostrów Wielkopolski 86:88 (17:28,18:13,25:25,26:22)
Punkty dla Anwilu:
Petrasek 20 (3X3), Łączyński 17 (5X3) 11 as, Greene IV (3X) 14, Williams 14 pkt – 10 zb, Sanders 7 (1X3), Nowakowski 6 (1X3), Sobin 6, Moore 2, Bojanowski 0, Słupiński 0, Woroniecki 0
Anwil z bilansem 17 – 13 zajął ostatecznie 7 miejsce i w ćwierćfinale zmierzy się z Wilkami Morskimi Szczecin, które z bilansem 22-8 zajęły drugą pozycję – najwyższą od kiedy wysepijew w eksalkcie
Terminy spotkań:
7 maja g. 20.00 – Szczecin
9 maja g. 18.00 – Szczecin
12 maja (piątek) – Włocławek
ew.14 maja (niedziela) Włocławek
ew. 17 maja (środa) Szczecin
Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Zwycięzca mierzy się z lepszym z pary Stal Ostrów / Czarni Słupsk.
W tym sezonie włocławianie dwukrotnie mierzyli się z ekipą z pomorza zachodniego. Zawsze były to spotkania ofensywne w których obronną ręką wychodzili gospodarze. We Włocławku 99:91 wygrały Rottweilery natomiast w Szczecinie 88:87 dla Wilków.
Najskuteczniejszy w obu spotkaniach był Lee Moore który zdobył łącznie 43 punkty natomiast Luke Petrasek 39.
Co ciekawe to druga rywalizacja obu ekip na tym etapie rozgrywek. Pierwszy raz w sezonie 2015/2016 górą był Anwil wygrywając 3 – 1. To włocławianie przystępowali wtedy do rywalizacji z przewagą własnego parkietu (z bilansem 24-8 byli na trzeciej pozycji w tabeli).
Tę rywalizację doskonale pamiętają Kamil Łączyński oraz Michał Nowakowski, którzy stali na przeciw siebie. Michał reprezentował Wilki natomiast dla Kamila Łączyńskiego był to pierwszy sezon w barwach Anwilu.
Zespół prowadzony przez Igora Milicicia zakończył wtedy sezon na czwartej pozycji przegrywając walę o brąz z Czarnymi Słupsk.


