Jeżeli macie ochotę na coś lżejszego niż kryminały, morderstwa i sądowe dramaty, „Biurowy romans” może okazać się idealnym wyborem na piątkowy wieczór.
Jennifer Lopez wciela się w kobietę sukcesu, która próbuje odnaleźć równowagę między karierą a uczuciami. Oczywiście nie byłoby komedii romantycznej bez komplikacji, niedomówień i sytuacji, które wywołują zarówno uśmiech, jak i lekkie zażenowanie.
Nie jest to kino ambitne. Nie zmieni Waszego życia. Ale nie każdy film musi. Czasami wystarczy wygodna kanapa, lampka wina i historia, która pozwoli na chwilę odciąć się od codziennych problemów.
Jeżeli szukacie lekkiego, niezobowiązującego seansu na weekend, ten tytuł spełni swoje zadanie.


