
Utrata pierwszego miejsca w tabeli w ostatnich minutach ostatniego meczu zakończonego dogrywką to charakteryzowało pierwszą fazę włoskiej Serie A2, gdzie Fortitudo Bolonia, w ostatniej kolejce , straciło fotel lidera Grupy Czerwonej na rzecz Forlì.
Porażka po dogrywce na wyjeździe z Scaligerą Werona byłych zawodników z polskiej ligi – Gabe DeVoe i Kamari Murphy po 17-punktowym powrocie w czwartej kwarcie (73:70 AOT) oraz zwycięstwo Forlì u siebie nad Triestem (92:64) to wszystko sprawiło, że Fortitudo straciło nieoczekiwanie pierwsze miejsce w zaledwie… 10 minut.
Ostatecznie z 17 zwycięstwami i 5 porażkami na koncie, Fortitudo zamknęło pierwszą fazę Serie A2 jako druga najlepsza drużyna Grupy Czerwonej, podczas gdy Forlì, z 18 wygranymi i 4 porażkami, zakończył pierwszą fazę ligi na pierwszym miejscu.
Ze sportowego punktu widzenia, sytuacja doskonale wpisuje się w tradycję Fortitudo polegającą na przegrywaniu trofeów i zamykaniu turniejów na drugim miejscu z lokalnymi rywalami.
W latach 90. i na początku XXI wieku, Bolonia kilkakrotnie przegrywała serię finałów z miejskimi rywalami Virtusem i lokalnymi konkurentami, takimi jak Treviso i Siena.
Co ważniejsze, „szalona końcówka” pierwszej fazy Grupy Czerwonej Serie A2 jeszcze bardziej zaostrzył lokalną rywalizację między Fortitudo a Forlì, która przez ostatnie dziesięciolecia zapewniała ekscytujące konfrontacje zakończone niesamowitymi wynikami.
„Zaangażowanie w obronie”
Przez niemal całą pierwszą fazę ligi, Fortitudo stanowiło najbardziej pozytywną niespodziankę, grając znacznie powyżej oczekiwań.
Pomimo mniejszego budżetu i mniejszej ilości czasu do zgrania się w porównaniu z innymi głównymi pretendentami, drużyna z Bolonii stworzyła przyzwoity skład, który rozpoczął sezon z ośmioma zwycięstwami z rzędu. Fortitudo grało z pokorą i determinacją.
Oprócz prezydenta Stefano Tedeschiego i wiceprezydenta Teomana Alibegovicia, trener Attilio Caja, dzięki swojemu solidnemu doświadczeniu i dyscyplinie taktycznej opartej na solidnej obronie, odegrał kluczową rolę w sukcesie Fortitudo.
Tak naprawdę, Bolonia zamknęła pierwszą fazę z drugą najlepszą obroną Serie A2, z 70,9 punktów straconych na mecz i 103,0 punktów zdobytych na 100 obron, oraz piątą najlepszą defensywą ligi, z średnio 7,1 przechwytami na mecz.
„Zespół od samego początku był nieustannie zaangażowany w rywalizację poprzez ciężką i poważną pracę na siłowni” – oświadczył to główny trener Caja, odpowiadając Damiano Montanariemu z Corriere dello Sport, po ostatnim meczu Fortitudo u siebie z United Eagles Cividale.
„Nastawienie zespołowe”
Z czwartą najlepszą obroną Serie A2, i drugą podkoszową siłą, Forlì, które skompletowało skład gotowy do walki o awans do Serie A, wykazało się niezwykłą cierpliwością oraz doświadczeniem i konsekwencją przez całą pierwszą fazę rozgrywek. Pokonując u siebie pretendentów do tytułu, takich jak Werona i Triest, oraz APU Udine na wyjeździe w ostatnich meczach pierwszej fazy. Ponadto Forlì, udowodniło, że jest solidnym zdespołem i również zasługuje na czołowe miejsca w rankingach.
„Jesteśmy dobrze zintegrowanym składem o zbiorowym sposobie myślenia, który nie pozwala na porównywanie nas z naszymi przeciwnikami. Wyjazdowe zwycięstwo w Udine dało nam dodatkowe morale do pokonania Triestu i zdobycia w ten sposób pierwszego miejsca w rankingach” – powiedział nam weteran Forlì Daniele Cinciarini.
Historia polityczna i koszykarska nowoczesność
Rywalizacja między Bolonią a Forlì rozpoczęła się w VI wieku, kiedy Longobardowie i Bizantyjczycy dzielili władzę polityczną nad Emilią-Romanią, a rozwinęła się w okresie średniowiecza.
Wówczas, miasto Emilia było twierdzą stronnistwa Gwelfów, podczas gdy miasto Romanii było głównym ośrodkiem Gibelinów w północnych Włoszech.
Z koszykarskiego punktu widzenia, rywalizacja pomiędzy Fortitudo i Forlì osiągnęła punkt kulminacyjny w sezonie 2009–2010.
Wtedy, obie drużyny rywalizowały na szczycie trzeciego poziomu turnieju we Włoszech (Serie A Dilettanti) poprzez serię ekscytujących bezpośrednich konfrontacji i rozdzierające serce wyniki.
Po dwukrotnej porażce z Forlì w sezonie zasadniczym, Fortitudo zemściło się wygrywając finał Serie A Dilettanti Cup.
Potem, obie drużyny zakończyły pierwszą fazę turnieju na pierwszym miejscu, ze wspólnym bilansem 24-4.
Następnie, w fazie play-off, Fortitudo i Forlì zmierzyły się w finale o awans do Serie A2, gdzie Bolonia spektakularnie triumfowała. Wtedy to w ostatnim, piątym meczu serii finałowej rozgrywanym w Forli, Matteo Malaventura trafił do kosza w ostatniej sekundzie spotkania.
Matteo Cazzulani


