Arka pod wodzą Kamila Łączyńskiego od razu postawiła twarde warunki. Anwil jakby zaskoczony takim obrotem spraw pozwolił na zbyt wiele Garbaczowi oraz Zyskowskiemu, którzy zdobyli w pierwszej kwarcie łącznie 19 punktów trafiając 5 pięć razy za trzy (nie myląc się przy tym ani razu) czyli dokładnie tyle co Anwil. To pozwoliło gdynianom poczuć się bardzo pewnie i byli nie do zatrzymania praktycznie do ostatnich minut spotkania. W Anwilu punktowali Michalak oraz Mucius.
W drugiej kwarcie w Anwilu otworzyli się Fridrikson oraz Pearson, których łupem padła połowa zdobyczy punktowej włocławian. Nie odmieniło to jednak sytuacji na boisku. Obrona gospodarzy kulała przez co mecz był bardzo ofensywny. W drużynie gości do świetnie dysponowanych Garbacza oraz Zyskowskiego dołączył Okauru. Po dwóch kwartach na tablicy świetlnej widniał wynik 51:63.

Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Pewni siebie gdynianie kontrolowali wydarzenia na boisku. Sytuacje starał zmienić się łamiący zagrywki Mucius (8 pkt w kwarcie). Po trzech kwartach 71:89 dla Gdyni.
Ostatnia odsłona należała do włocławian, którzy wygrali ten fragment spotkania 27:19 zamazując nieco zły obraz tego spotkania. Ciężar gry w głównej mierze wziął na siebie kapitan zespołu Michał Michalak. Po dwóch spotkaniach ligowych oraz dwumeczu eliminacyjnego do Pucharu Fiba nie sposób odnieść wrażenia, że ta drużyna się dopiero rodzi. Kluczowym elementem z pewnością jest zachowanie odpowiedniego balansu między zawodnikami obwodowymi (tutaj jest we Włocławku największy potencjał) a podkoszowymi. Na pomeczowej konferencji prasowej trener Kożan wspominał o budującej się hierarchi w zespole.
Anwil Włocławek vs AMW Arka Gdynia 98:108 (24:33, 27:30, 20:26, 27:19)
Punkty dla Anwilu:
Mucius 23
Fridriksson 16
Michalak 16
Pearson 11
Lockett 10
Vucić 6
Slaughter 5
Slupiński 5
Kołodziej 4
Furmanavicius 2
Punkty dla Arki:
Garbacz 23, 7×3
Zyskowski 21, 2×3
Okauru 19, 2×3
Ljubicić 12, 10 zb
Ramey 10, 12 as
Łączyński 8, 2×3, 10 as
Tubutis 6
Barrett 5,1×3
Hrycaniuk 4
Po meczu odbyła się tradycyjna konferencja prasowa
Zgromadzeni
Ekipę Anwilu w najbliższą środę czeka wyjazd do niemieckiego Braunschweig na mecz fazy grupowej FIBA Europe Cup. Zespół z Brunszwiku po 4 kolejkach niemieckiej BBL jest outsiderem ligi nie wygrywając do tej pory żadnego spotkania.
Kolejny mecz w Hali Mistrzów w niedzielę 19-go października o godzinie 15.00 Rottweilery zmierzą się z MKS-em Dąbrowa Górnicza, którego trenerem jest włocławianin Krzysztof Szablowski. Będzie to zatem pojedynek włocławskich trenerów Kożan vs Szablowski.
Poniżej galeria zdjęć autorstwa Adrianny Nowackiej