Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy umożliwiającej Polsce korzystanie z europejskiego programu SAFE wywołała poważny spór polityczny w Warszawie. Jednak skutki tej decyzji nie kończą się w stolicy. Mogą być odczuwalne również w regionach – także we Włocławku.
Czym jest SAFE
SAFE (Security Action for Europe) to europejski instrument finansowy mający wspierać rozwój przemysłu obronnego i infrastruktury bezpieczeństwa w państwach Unii Europejskiej.
Polska była jednym z głównych beneficjentów programu. W jego ramach mogła skorzystać z około 43,7 miliarda euro, czyli niemal 190 miliardów złotych przeznaczonych na inwestycje związane z bezpieczeństwem, produkcją sprzętu i rozwojem nowoczesnych technologii.
Według założeń większość tych środków miała wrócić do gospodarki w formie zamówień i kontraktów dla europejskich – w tym polskich – firm.
Setki firm z regionu liczyły na udział
Szacuje się, że w województwie kujawsko-pomorskim nawet około 900 przedsiębiorstw mogło uczestniczyć w projektach związanych z programem SAFE – bezpośrednio lub jako podwykonawcy.
Nie chodziło wyłącznie o przemysł zbrojeniowy. W tego typu inwestycjach uczestniczą również firmy produkcyjne, zakłady metalowe, przedsiębiorstwa transportowe i logistyczne, sektor elektroniki oraz IT, a także liczne usługi techniczne.
Duże kontrakty uruchamiają bowiem całe łańcuchy dostaw.
Ile mogło trafić do regionu
Jeżeli przyjąć proporcje gospodarcze, województwo kujawsko-pomorskie – które odpowiada za około 5 procent polskiej gospodarki – mogło potencjalnie uczestniczyć w projektach o wartości około 9–10 miliardów złotych.
Nie oznaczałoby to oczywiście jednorazowego transferu pieniędzy, lecz wieloletnie kontrakty produkcyjne, inwestycyjne i technologiczne.
A co z Włocławkiem
Włocławek nie jest centrum przemysłu zbrojeniowego, ale jest jednym z ważniejszych ośrodków przemysłowych regionu.
Miasto posiada rozwinięty sektor produkcyjny, logistyczny i usługowy, który często funkcjonuje jako zaplecze dla większych inwestycji przemysłowych.
Jeżeli przyjąć proporcje gospodarcze miasta w regionie, można szacować, że wartość potencjalnych zamówień dla firm z Włocławka mogła wynieść około 300–400 milionów złotych w dłuższym okresie realizacji programu.
Nie byłyby to pieniądze przekazane bezpośrednio samorządowi, lecz kontrakty gospodarcze dla przedsiębiorstw działających w mieście i jego otoczeniu.
Gospodarka działa jak system naczyń połączonych
Nowoczesny przemysł nie działa w izolacji.
Duże kontrakty realizowane przez zakłady w Bydgoszczy, Warszawie czy na Śląsku uruchamiają sieci podwykonawców w całym kraju. Właśnie w ten sposób pieniądze z dużych inwestycji trafiają również do mniejszych ośrodków gospodarczych.
Dlatego decyzje podejmowane na poziomie państwa często mają konsekwencje znacznie dalej niż w stolicy.
Polityka i gospodarka
Spór o SAFE pokazuje napięcie między różnymi wizjami polityki gospodarczej i bezpieczeństwa.
Jedni argumentują, że program oznaczał zbyt duże zadłużenie państwa. Inni wskazują, że mógł być impulsem inwestycyjnym dla polskiego przemysłu.
Jedno jest pewne: w globalnej gospodarce decyzje strategiczne zawsze mają wymiar lokalny.
Czasem aż do takich miast jak Włocławek.


