Na wstępie chcielibyśmy sprostować wcześniejszą informację. Powrót Szymona Szewczyka do składu Anwilu w dzisiejszym meczy był oczywiście z naszej strony prima aprilisowym żartem.
Kibice Anwilu licznie przybyli do Hali Globus kibicować swojej drużynie. To wsparcie jest bardzo ważne gdyż drużyna by zachowywać szanse na play-off musi wygrać wszystkie mecze do końca sezonu oraz liczyć na potknięcia bezpośrednich rywali (Zastal, Czarni oraz Spójnia)
Mecz w pierwszej połowie ogółem walki. Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa posiadania. Lublin forsował piłkę pod kosz oddając bardzo mało rzutów z dystansu. Po stronie Anwil punktował głownie Greene. Pięknymi asystami popisywał się Kamil Łączyński.
Na 3,30 do końca trzeciej kwarty Anwil po punktach Sandersa obejmuje najwyższe 13-punktowe prowadzenie w meczu i od tego czasu to włocławianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie wygrywając ostatecznie 70:81
Anwil Włocławek vs Start Lublin 100 : 100 (22:22, 14:18, 18:30, 16:11)
Punkty dla Anwilu: Greene 24 (6X3), Łączyński 14 (2X3), Sanders 10, Sobin 8, Moore 7 (1X3), Petrasek 6, Nowakowski 5 (1X3), Williams 4, Bojanowski 3 (1X3)
Teraz przez Anwilem wylot do Finlandii na rewanżowy mecz z Karhu Basket w ramach półfinału Fiba Europe Cup. Spotkanie odbędzie się w środę o godzinie 17.30. Do finału awansuje drużyna lepsza w dwumeczu. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu we Włocławku lepszy był Anwil 90:71.
Następnie w lany poniedziałek widzimy się w Hali Mistrzów na derbach województwa kujawsko – pomorskiego z Astorią Bydgoszcz. Początek spotkania o godzinie 15.30.
